Poznaj skanię

Autor:Veerle Witte, Skandynawia, Skania, Pomysł na weekend, podróż.

Podróż marzeń przez południową Szwecję


Tradycyjne, czerwone domy letniskowe, niezliczone jeziora i ścieżki wijące się wśród bujnych lasów – to klasyczny obrazek z podróży po południowej Szwecji.
 

Obserwuj

Dziki szlak Skåneleden. © Mickael Tannus
 
Podróżując z fotografem Wesleyem Glasmacherem, docieramy do Kastrup, międzynarodowego lotniska w Kopenhadze, gdzie wynajmujemy samochód. Pokonując 16-kilometrowe połączenie prowadzące przez Most Öresund, kierujemy się prosto na południe Szwecji, by udać się w podróż przez regiony Smalandii i Skanii.
 
Kemping Ringsjöstrand nad jeziorem Ringsjön w centralnej Skanii. © SYDPOL
 
Opuszczam okno samochodu i włączam muzykę. Niebo jest niebieskie - i tak pozostanie przez całą podróż. Błogość. Miejscowi mówią, że taka pogoda nie jest niczym niezwykłym o tej porze roku. Wdycham zapach lasu i wypatruję …łosia. Podróżujący po Smalandii i Skanii mogą znaleźć mnóstwo atrakcji - od przejażdżek rowerowych i zjazdów na tyrolce po degustację świeżo przyrządzonego sera na farmie oraz zbieranie jagód i malin w lesie. Właśnie dokładnie po to tu przyjechaliśmy!
 
Kolarstwo górskie w Parku Narodowym Söderåsen. © Mickael Tannus
 
Pierwszym celem naszej podróży jest słoneczna Öland - wyspa położona na wschodnim wybrzeżu Szwecji, zaledwie cztery godziny jazdy od Kopenhagi. Płaskie krajobrazy wyspy pełne są starych wiatraków, czerwonych domków wakacyjnych i sosnowych gajów, które sprawiają, że jest ona idealnym celem wycieczek rowerowych. Z Olandii, kontynuujemy naszą podróż przez bujne lasy w regionie Smalandii, do pustynnego obozu Ramoa Adventures w Ramkvilla. Tutaj nocujemy w starej stodole na niezamieszkanej wyspie Klockesjön. Kolejnym celem w Smalandii jest Kosta, z parkiem łosi i Zipline Little Lake – najdłuższym w Europie zjazdem tyrolskim, dzięki któremu doświadczamy przelotu nad wierzchołkami drzew.
Po długim spacerze przez Park Narodowy Söderåsen, w tym przerwą na piknik z produktami z lokalnej farmy, przekraczamy granicę Skanii, gdzie przygotowujemy posiłek nad ogniskiem w sercu lasu i spędzamy noc w domkach, w których ściany i sufit stanowią wzmocnione stelażem grube warstwy wełny. Następna przygoda: zejście z urwistych klifów w Parku Narodowym Kullaberg. Znów przybyliśmy na zachodnie wybrzeże, gdzie ucztujemy przy lokalnych potrawach, pokonujemy trasy należące do długodystansowego szlaku Skåneleden i odwiedzamy kilka szwedzkich winiarni, by degustować lokalne roczniki.
 
Wnętrza domku pokrytego wełną. © Wesley Glasmacher 
 
Następnym przystankiem na naszej drodze jest stolica regionu Skanii- Malmö. Po dziewięciu dniach i ponad tysiącach kilometrów wróciliśmy tam, skąd rozpoczynaliśmy naszą podróż. Po pełnej ekscytujących przygód wyprawie, prawie żałuję, że spędzę ostatnie dwie noce naszej podróży w mieście. Ale nie mogłam się bardziej pomylić. Na rowerze zwiedzam całe miasto - od Malmö Saluhall, nowocześnie urządzonej hali targowej, w której odbywają się zjazdy kopenhaskich smakoszy, do zabytkowej łaźni nad morzem, gdzie razem ze Szwedkami wygrzewam się w saunie i kąpię w lodowatym morzu. Malmö jest optymistycznym, pełnym energii i zielonym miastem, co sprawia, że czuję się tu zupełnie jak w domu.

Południowa Szwecja zaskoczyła mnie na wiele sposobów. Jest pełna ekscytujących miejsc, w których można delektować się lokalnymi potrawami i cieszyć się spokojem w otoczeniu pięknej przyrody. Skanio i Smalandio, będę za wami tęsknić.